Coraz więcej osób mając do wyboru okulary albo szkła kontaktowe decyduje się na soczewki. Kiedy decydujemy się na takie rozwiązanie pojawia się najczęściej jeden problem – jak je założyć. I nie chodzi mi tutaj o problemy z wykonaniem samej czynności, ale o naturalny odruch zamykania gałki ocznej na widok zbliżającego się do niej palca. Trzeba naprawdę sporo silnej woli i cierpliwości, żeby ów odruch opanować.
Drugi i, jak mi się wydaje, ostatni minus noszenia soczewek to konsekwencje ich zgubienia. Jeżeli szkła kontaktowe spadną nam na ziemię istnieje niestety spore prawdopodobieństwo, że nie uda nam się ich odnaleźć. Teraz czas na plusy. Szkła kontaktowe to doskonałe wyjście dla osób, które nie lubią siebie w okularach. Poza tym, a to jest chyba najważniejsze, szkła kontaktowe gwarantują doskonałą ostrość widzenia, bowiem w przeciwieństwie do okularów idealnie dopasowują się do gałki ocznej. Szkła kontaktowe to także ratunek dla osób niezadowolonych ze swojego koloru oczu. Dzięki soczewkom możemy kokietować oczami zielonymi jak szmaragdy albo niebieskimi jak niebo. Na rynku dostępne są także szkła kontaktowe z oryginalnymi wzorami. Dzięki nim nasze oczy mogą być całkowicie czarne lub czerwone, wyglądać jak oczy jaguara, kota czy obcego. Do noszenia na co dzień na pewno się nie nadają, ale na przebieranej imprezie zadziwią każdego. Nic, tylko wybierać.
myślę ze zalety soczewek bez wątpienia przewyższają ich wady :)